|
NIEDZIELA - 3.07.1994
"CONSONNI W MEDIOLANIE I W KAMYKU"
Niedaleko Częstochowy, raptem 15 km od centrum, w niewielkiej miejscowości Kamyk, ma swoją siedzibę wytwórnia
lodów Consonni.
Consonni jest włosko - polską firmą rodzinną, założoną przed 30
laty w Mediolanie, która od trzech lat działa także na polskim rynku. Jej
główny właściciel, Pan Zdzisław Bartelak, inżynier z wykształcenia, nie widząc
możliwości dalszego rozwoju w wyuczonym zawodzie, zajął się produkcją
spożywczą, odnajdując w tym szansę nie tylko dla siebie, ale także dla okolicy,
rolniczej w swym charakterze.
Zaczynałem w 1990
prawie od zera - wspomina p. Zdzisław - ale
już wtedy wiedziałem, że musze robić najlepsze lody, europejskiej klasy. W ten
sposób, myślałem, zapewnię odpowiednią renomę firmie i stabilizacje życiową
moim ludziom.
Rok 1990,
rok wprowadzenia planu Balcerowicza, to czas trudny. Zachłyśnięcie się pełnymi
sklepami, ale też pierwsza gorycz po zetknięciu się z bezwzględnymi zasadami
wolnego rynku. Bezrobocie i lęk przed utratą pracy.
Praca powinna być
przez człowieka ceniona, ale, o czym jestem przekonany, praca nie musi być
udręką, dlatego staramy się zapewnić naszym pracownikom jak najlepsze warunki
pracy. Zresztą, niech Pani sama zobaczy.
Zajrzałam
do każdego kąta. Zwiedziłam jadalnię, ozdobioną egzotycznymi kwiatami,
Pani
Halina, żona właściciela . projektant funkcjonalnych wnętrz, informuje:
-Zasada numer jeden
ludziom powinno się u nas dobrze i wygodnie
pracować. Powinni czuć się tutaj jak u siebie.
- Dobrze . oznacza nie
tylko dobre zarobki . odpowiada mąż . ale
także odpowiednia atmosferę pracy. Taka wspólnota rodzi więź rodzinną między
nami, rodzi troskę o zakład, ułatwia rozwiązywanie codziennych kłopotów i
sporów.
A pracownicy? Pracownicy w czasie wypowiedzi szefa zgodnie kiwają głowami, a po
chwili ujawniają jeszcze jedną tajemnice firmy. Otóż, zakład organizuje im
także urlopy. Dwa lata temu pojechali do Wiednia, w ubiegłym roku zwiedzili
Paryż, w tym roku zwiedzą Rzym.
Muszą jechać,tłumaczy pan Zdzisław - Życie to nie tylko praca.
Trzeba dowiedzieć się jak żyją inni ludzie, w innych krajach, wówczas łatwiej jest nam zrozumieć cele,
które powinniśmy realizować.
Firma Consonni zatrudnia kilkanaście osób mieszkających w sąsiedztwie. Wszyscy byli przedtem bezrobotni i ich sytuacja materialna nie na należała do dobrych.
- Choć wytwórnia jest niewielka i pracuje tutaj mała grupa osób, cieszę się,
że chociaż im zapewniamy stałe zatrudnienie i pewną stabilizację.
Liczby, dotyczące pracujących dla firmy osób, które podaje p. Bartelak, nie są jednak dokładne.
Dzięki wytwórni lodów znalazło zatrudnienie znacznie więcej osób. Tuż obok działa,
również rodzinna firma wyrabiająca dla Consonni wafle.
Po sąsiedzku inna rodzina stanęła .na nogi. dzięki zamówieniom od pana Zdzisława.
Dzisiaj produkują opakowania spożywcze, także dla kilku innych zakładów. Nawet starsza
pani z okolicy znalazła dla siebie jakieś zajęcie, dzięki czemu może dorobić do
skromnej emerytury. Praca jest odpowiednia do jej sił . nakleja po prostu
etykiety na lodowe opakowania.
- W okresie wiosny i lata współpracujemy z
połową mieszkańców miasteczka - śmieje się pani Halina. -Do produkcji lodów używamy wyłącznie
świeżych owoców. Ludzie o tym wiedzą więc zbierają w lesie poziomki, jagody,
maliny, a z sadów i ogrodów . truskawki, wiśnie, porzeczki. Przynoszą je potem
do nas, obrane i oczyszczone. W ten sposób młodzież zarabia sobie na wakacje, a
dla przeciętnej rodziny dzienny dochód z leśnych i ogrodowych zbiorów jest
niebagatelny. Kapitalizm z ludzka twarzą, mówi pani? Nie uprawiam żadnego
kapitalizmu, nawet nie potrafię myśleć o swojej firmie w ten sposób. Wszyscy
pracujemy tutaj naprawdę ciężko, by firma nie straciła renomy, by klientom
nadal smakowały nasze lody. Wtedy nie stracimy pracy, nie pójdą na marne lata
zabiegów i wysiłków. Dlatego trzymamy rękę na pulsie, inwestujemy w
unowocześnianie zakładu, nie zwiększamy części administracyjnej firmy i ciągle
wypytujemy klientów, czy smakują im nasze lody...
Takie
właśnie rozumienie pracy i traktowanie pracowników przyniosło już pierwsze
rezultaty. W 1993 roku Consonni
otrzymała pierwszą nagrodę za najlepszy produkt przetwórstwa rolno .
spożywczego regionu częstochowskiego w swojej branży. Dumni są z tego wyróżnienia
zarówno właściciele jak i personel firmy. Należy tylko życzyć by jak najwięcej
tak funkcjonujących firm działało w naszym kraju. Wiadomo przecież, że problemy
rozwiązywane w skali mikroregionów tworzą rozwiązania w skali makro.
Trudna
sytuacja Polski powoduje, iż skłonni jesteśmy sądzić, że nic już nie jesteśmy w
stanie zrobić.bo ogarnęło nas zniechęcenie, bo opadają nam ręce, a sukcesy
odnoszą wyłącznie oszuści i bezwzględnie traktujący ludzi przedsiębiorcy.
Prywatna firma Consonni stanowi przykład
innego spojrzenia na gospodarkę, innego stosunku do drugiego człowieka .
pracownika, słowem . przedsiębiorczości godnej naśladowania.
|