|
ŻYCIE CZĘSTOCHOWY - 8.07.1996
"WYROBY Z KAMYKA ZDOBYWAJĄ MEDALE"
Lody o 30 smakach, drożdżowe baby Panetton i amerykańskie ciasteczka z płatkami owsianymi i rodzynkami
lub kawałkami czekolady to specjalności Zdzisława Bartelaka z Kamyka, właściciela firmy Consonni.
Firmę 32 lata temu założyła rodzina Consonni w Mediolanie. Od 6 lat Consonni dzielnie daje sobie radę z trudnościami polskiego rynku.
Wyroby firmy Consonni zdobywają uznanie jurorów oceniających jakość wyrobów spożywczych. W 1993 lody pana Bartelaka (inżyniera po AGH!) zwyciężyły w konkursie .Najlepszy produkt przetwórstwa rolno . spożywczego w regionie częstochowskim.. Dwa lata później I nagrodę w tym samym konkursie zdobyło ciasto drożdżowe Panetton, robione według oryginalnej, włoskiej receptury. Na honorowym miejscu, w gabinecie właściciela firmy stoi dyplom i medal, którym w ubiegłym roku uhonorował ciasto Panetton wiceminister i minister Rolnictwa i Gospodarki żywnościowej Roman Jagieliński.
Ciasto drożdżowe Panetton zajęło II miejsce podczas ogólnopolskiego konkursu
.Najciekawszy wyrób spożywczy roku 1995..
W przyszłym roku Zdzisław Bartelak zamierza na konkursie zaprezentować swoje ciasteczka amerykańskie.
Zaczął je piec po powrocie ze Stanów Zjednoczonych. - Bardzo mi tak one posmakowały - opowiada. -
Postanowiłam, że będę je robił u siebie. Jest to nowość na naszym rynku, ale od początku znalazła uznanie klientów.
Właściciel Consonni nie ukrywa, że w 1990 r. zaczynał od zera. Postawił sobie za zadanie robić lody najlepsze, europejskiej klasy. Nie planował i nie planuje tworzyć firmy ogromnej. Nie chciał wojować z rynkiem ale go uzupełniać. Wszedł w puste miejsce pomiędzy potentatami zachodnimi. Dziś ma odbiorców hurtowych w Opolu, Kielcach, Cieszynie i Jastrzębiu. Na stałe zatrudnia 8 osób, a w sezonie 15. Prócz tego po sąsiedzku wytwarzane są wafle dla Consonni, inna firma robi opakowania. Mieszkańcy okolicznych terenów dostarczają owoce leśne i pochodzące z prywatnych ogrodów i sadów.
Lody robione są bowiem wyłącznie ze świeżych owoców. By sprostać starym przepisom, niezbędne są produkty stałej jakości. Stąd też mleko dowożone jest spod Pajęczna (odległość 60km), pasteryzowane i homogenizowane żółtka . z Włoch, a mąka do wypieków - z Francji.
Prace w firmie Consonni chwalą sobie jej pracownicy - głównie młodzi ludzie - nie zepsuci
zatrudnieniem w zakładzie państwowym - jak pół żartem, pół serio wyjaśnia Z. Bartelak. Pracownikom swoim zapewnił wręcz doskonałe warunki pracy: eleganckie sanitariaty, stołówkę, a nawet.organizacje wypoczynku.
Na koszt pracodawcy zwiedzili już Wiedeń, Rzym i Paryż. W tym roku czeka ich kolejna wycieczka.
|